Mam nadzieje,że wam się spodoba.
Za każde wytknięcie błędu jestem ogromnie wdzięczna :)
__________________________________________________________
—Jesteś jedną z najbardziej denerwujących osób na świecie.
Jak można być tak niekompetentnym?- warknął Snape, przeglądając eseje
czwartoklasistów.
Marika puściła złośliwą uwagę
skierowaną w jej stronę puściła mimo uszu i leniwie się przeciągając, przewróciła
stronę czytanej przez nią książki. Nie pierwszy raz słyszała już tego typu
uwagi ze strony zdziadziałego zgreda, którego kochała całym sercem. Poza tym,
gdy ściągał jej spódniczkę w dziale ksiąg zakazanych zbytnio nie okazywał
niezadowolenia, a co miała poradzić na to, że stoliki tam są takie niestabilne?
Bez wątpienia, Severus już nie
zgodzi się na szybki numerek w bibliotece....
—O czym myślisz, panno Nott?- odrzekł, bez szczególnego
zainteresowania.
—O twoim bladym tyłku. Czuj się zaszczycony.
—To idź sobie pofantazjować gdzie indziej. Nie jesteś mi
na tę chwilę potrzebna.
Brunetka ze
złością rzuciła ogromne tomiszcze na biurko i zarzucając na ramiona zieloną
szatę, szybkim krokiem podążyła w stronę drzwi.
—Widzimy się jutro w łazience perfektów.-odrzekł z lubieżnym
uśmiechem.
Profesorka z uczuciem
zadowolenia podążyła do swoich komnat.
O tak. Pośladki mistrza eliksirów były bez wątpienia warte
znoszenia jego humorów.
